Pamapol w strefie spadkowej - aktualizacja
- Nie ma jak lato na basenie!
- Słowa dotrzymałem
- Wiadomości z klubu
- Otwarty Turniej Siatkówki Plażowej o Puchar Burmistrza Wielunia
- Mało plusów
- Siatkarz Wieluń zagra z Kubańczykiem w Japonii?
- Podsumowanie lig młodzieżowych
- W Wieluniu zawsze była fajna atmosfera
- Rewolucja w Plus Lidze
- Dobry finisz WKS Wieluń
Wygrana w Bydgoszczy przez wieluńskich siatkarzy okazła się jednorazowym wyskokiem. W sobotnim meczu podczas 14. kolejki spotkań Pamapol Siatkarz wygrał tylko pierwszego seta. W pozostałych partiach to zespół Jastrzębskiego Węgla zdobywał piłki setowe.
Wielunianie przystąpili do tego meczu z nożem na gardle. Dobrze znali wynik wcześniejszego spotkania ze stolicy naszego kraju, gdzie Politechnika Warszawska pokonała w trzech setach Delectę Bydgoszcz, która znacząco obniżyła swe loty w ligowej rywalizacji. Drużyna Damiana Dacewicza dobrze wiedziała, że jesli nie zdobędzie choćby punktu w tym spotkaniu, znajdzie się w strefie spadkowej z ekstaklasy.
I rzeczywiście Siatkarz od początku spotkania grał bardzo odważnie nie bojąc się utytułowanego rywala.
Na pierwszą przerwę techniczną wieluński zespół schodził z jednopunktową przewagą. Stało się tak po skutecznym ataku Mikołaja Sarneckiego, gdy bloku nie zdołali postawić Adam Nowik z Benjaminem Hardym. Po przerwie siatkarze Pamapolu zdobyli trzy kolejne punkty z rzędu. Jednak zespół z Górnego Śląska doprowadził do remisu po 10. U gospodarzy nastąpił słabszy okres gry. Ale tylko chwilowy.
Na drugą przerwę techniczną zespół Damiana Dacewicza schodził podobnie jak w pierwszej przerwie z jednopunktową przewagą. Po ataku Mikołaja Sarneckiego gospodarze prowdzili bowiem 16:15. Pamapol Siatkarz grał wtedy jednak jak z nut. Marcin Nowak zablokował na środku siatki Pedro Azenha. Było 19:16. Po ataku Macieja Wołosza wielunianie utrzymywali tę przewagę (22:19). Stało się jasne, że nie przegrają już tej parii. Po pomyłce Pedro, Siatkarz wygrywa pierwszą odsłonę do 21.
Drugą partię siatkarze z Wielunia też rozpoczęli od prowadzenia 4:2. Na pierwszą przerwę techniczną to jastrzębianie schodzili prowadząc 6:8. Wielunianie jednak skutecznie wrócili do gry, po ataku Mikołaja Sarneckiego doprowadzając do remisu po 10. Druga przerwa techniczna to znów prowadzenie gości. Po dobrym ataku Maciej Kordysza siatkarze z Wielunia doprowadzili do remisu 22:22. Autowy atak Marcina Lubiejewskiego dał zespołowi Robertto Santillego piłkę setową. Po zepsutej zagrywce Kordysza goście mieli kolejną piłkę setową w górze. Maciej Wołosz doprowadził jednak do remisu po 25. Seta skończył skutecznym atakiem Rosjanin Paweł Abramow.
Od początku trzeciej partii prowadzenie objęli goście. Jastrzębski zespól prowadził 5:3 po asie serwisowym Igora Yudina. Powiększył przewagę po autowym serwisie Zajdera (9:5). Wielunianie grali coraz słabiej. Na drugą przerwę techniczną przyjezdni schodzili prowadząc 16:10. Do gry trener Dacewicz wpuścił Bartłomieja Matejczyka i Michała Błońskiego. Jastrzębianie mieli już wtedy pokaźną przewagę. Po przerwie kolejne dwa punkty trafiły dla gości, wielunianie starali się nadrobić stratę punktową ambitną walką. Po ataku Michała Błońskiego mieli tylko dwa punkty straty. Jednak była to już końcówka seta. Jastrzębianom brakowało tylko dwóch punktów do wygrania trzeciej odsłony tego spotkania. Trener Santili na boisko wprowadził Abramova, który od razu skutecznie zaatakował. Po bloku na Błońskim wielunianie przegrywają tego seta do 21.
W czwartej partii na pierwszą przerwę techniczną rywale schodzili znów z dwoma punktami przewagi. Na drugim "przystanku" jastrzębianie prowadzili 16:13. Ponownie Siatkarz poderwał się do walki. Po asie serwisowym Marcina Nowaka wieluński zespół przegrywał tylko 20:18. Skutecznym blokiem popisał się Mikołaj Sarnecki. Było 21:22 dla gości. Wieluńscy kibice śpiewali "W górę serca to Wieluń wygra mecz". Niestety Maciej Wołosz popsuł zagrywkę, a Marcin Lubiejewski zablokowany został przez Hardego. Kolejny popsuty serwis przez Macieja Zajdera sprawił, że Siatkarz przegrał czwartą partię do 22, i cały mecz 1:3. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany niezawodny Paweł Abramow.
Faworytem spotkania był Jastrzębski Węgiel. Wielunianie jednak dzielnie walczyli. Niestety, nie udało się "ugrać" Siatkarzowi choćby podobnego wyniku jak w pierwszej rundzie na Śląsku. Wówczas wielunianie postawili twarde warunki gry. Wygrywali całe spotkanie już 2:0, w trzecim secie prowadzili nawet 22:20. Jednak jastrzębski zespół zdołał pokonać wielunian w pięciu setach. Kibice wieluńscy w sobotni wieczór mogli mieć prawo myśleć o korzystnym rezultacie we własnej hali.
STATYSTYKI:
Pamapol Siatkarz Jastrzębski Węgiel
55 punkty z ataku 57
12 punkty po bloku 10
3 punkty z zagrywki 2
23 punkty po błedach 29
48 % przyjecie 60 %
52 % skuteczność w ataku 55 %
Najczęściej czytane artykuły
Nowy zaciąg z wysokich półek?
Działacze Pamapolu Siatkarza Wieluń wciąż penetrują rynek transferowy nie tylko w kraju, ale i za ...
Młodziczki Siatkarza w finale wojewódzkim
W drugim turnieju pólfinałowym młodziczki Siatkarza Wieluń wygrały dwa z trzech spotkań. To wystarczyło podopiecznym ...
Pamapol w strefie spadkowej - aktualizacja
Wygrana w Bydgoszczy przez wieluńskich siatkarzy okazła się jednorazowym wyskokiem. W sobotnim meczu podczas 14. ...

