Rewolucja w Plus Lidze
- Nie ma jak lato na basenie!
- Słowa dotrzymałem
- Wiadomości z klubu
- Otwarty Turniej Siatkówki Plażowej o Puchar Burmistrza Wielunia
- Mało plusów
- Siatkarz Wieluń zagra z Kubańczykiem w Japonii?
- Podsumowanie lig młodzieżowych
- W Wieluniu zawsze była fajna atmosfera
- Dobry finisz WKS Wieluń
- Sezon gorszych wyników i rozczarowań
Do prawdziwej rewolucji dojdzie w przyszłym sezonie w siatkarskiej ekstraklasie. Działacze i prezesi klubów przetasowali i odwrócili "do góry nogami" system rozgrywek. Decyzjeę podjęli jednogłośnie na spotkaniu w Kroczycach koło Częstochowy.
Dzięki tym zmianom Plus Liga ma być ciekawsza i trzymająca w napięciu od początku do samego końca. W praktyce - żadne rozstrzygnięcie nie będzie znane przed zakończeniem sezonu. Będzie także znacznie więcej spotkań. Dla siatkarskich kibiców to fantastyczna wiadomość.
- Na pewno zmiana systemu spowoduje, że liga będzie ciekawsza, ponieważ mniej będzie meczów bez stawki. Terminarz rozgrywek będzie bardzo napięty, bo z powodu większej liczby meczów będziemy często zmuszeni grać co trzy dni. - Dla kibiców na pewno będzie to coś fajnego, bo po podziale ligi na dwie grupy będą mogli obejrzeć więcej wyrównanych, a zatem ciekawszych spotkań - uważa Adam Dąbrowny, prezes wieluńskiego Siatkarza.
- Mam wiele uwag, ale to nic nie zmieni, bo takie są decyzje zarządu ligi. Mam przed sobą terminarz i widzę, że praktycznie przez cały sezon będziemy grać systemem środa - sobota, bo dochodzą nam jeszcze występy w Lidze Mistrzów i Puchar Polski - niezbyt optymistycznie wypowiada się trener bełchatowskiej Skry Jacek Nawrocki. - Znów siatkarze będą musieli bazować na ambicji. Myślę przede wszystkim o zespołach mających w składach kadrowiczów.
Jak wygląda nowy system?
Właściwie tylko pierwsza część rozgrywek w ogóle się nie zmieni. W rundzie zasadniczej, tak jak do tej pory, drużyny zagrają mecz i rewanż. W sumie będzie to 18 spotkań. W dalszej części liga podzielona zostanie na dwie grupy - walczącą o mistrzostwo Polski (drużyny z miejsc 1-6) i rywalizującą o utrzymanie (zespoły z miejsc 7-10). Na tym etapie drużynom utrzymane zostaną punkty między zainteresowanymi z rundy zasadniczej. Tutaj także zespoły zagrają mecz i rewanż.
I tw tym momencie liga mogłaby się właściwie zakoń-czyć. Jednak prezesi klubów Plus Ligi nie zgodzili się na ten "manewr". Chcieli, by było jeszcze bardziej drama-tycznie i postanowili o rozegraniu jeszcze play-offów. Nie wiadomo, czy słusznie zrobili przedłużając ligę o kolejne spotkania. O tym będziemy mogli przekonać się już pod koniec przyszłego sezonu.
Zespoły, które po drugiej fazie rozgrywek zajmą miejsca od 1 do 4 zagrają w play-offach na krzyż (1-4, 2-3). Ich zwycięzcy zagrają ze sobą o Mistrzostwo Polski. Pokonani zaś o brązowy medal. Drużyny, które uplasowały się w drugiej rundzie na miejscach 5-6 zagrają o miejsce piąte - ostatnią pozycję premiującą grę w euro-pejskich pucharach.
Ekipy, które w drugiej rundzie uplasowały się na miejscach 6-10, by było dramatyczniej, zagrają ze sobą w play-offach na krzyż 6-10, 8-9. Tak więc nikt do końca nie będzie pewien utrzymania w lidze. Zwycięzcy tych spotkań rozegranych do trzech wygranych utrzymają się w ekstraklasie, zaś przegrani zagrają o miejsce 9. Triumfator tego pojedynku zagra w barażach z drugą drużyną pierwszej ligi. Pokonany zaś spadnie z Plus Ligi.
Tak jak dotychczas, wszystkie mecze play-off rozgrywane będą do trzech zwycięstw. Dwa pierwsze i ewentualnie piąte spotkanie rozegrane zostanie w hali drużyn wyżej sklasyfikowanych.
Co na to prezesi i zawodnicy?
- To dobre rozwiązanie, które uatrakcyjni rozgrywki. Pomiędzy zespołami pierwszej czwórki a tymi z końca tabeli jest zbyt duża różnica, by mecze między nimi były dla kibiców emocjonujące. Podział ligi na dwie grupy zniweluje różnicę poziomów - powiedział prezes Pamapolu Siatkarza Wieluń.
- W tej chwili trudno powiedzieć, czy nowy regulamin będzie dla nas korzystny czy nie. W ubiegłym sezonie po rundzie zasadniczej byliśmy na ósmym miejscu i mieliśmy już zagwarantowane utrzymanie. Przy nowym regulaminie musielibyśmy nadal walczyć o ligowy byt. Na nowy sezon postawiliśmy sobie jednak wyżej poprzeczkę i jeśli chcemy zrealizować cel, to musimy załapać się do szóstki. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż większość klubów wzmocniło swoje składy - podsumowuje prezes wieluńskiego klubu.
Jednak nowy system ma tylu zwolenników co i przeciwników. Jedno jest pewne. Rozgrywki przew-rócono do góry nogami. W poprzednim sezonie na przykład wieluński Siatkarz miał spokojny byt już po rundzie zasadniczej. Teraz musiałby bić się o utrzymanie aż do końca. Na pewno emocji w przyszłym sezonie nie zabraknie.
- Terminarz w kolejnym sezonie będzie bardzo napięty - mówi prezes ZAKSY Kędzierzyn Koźle, Kazimierz Pietrzyk. - Nie wiem, czy wszyscy uczestnicy spotkania zdają sobie sprawę z tego, że w minionym sezonie mieliśmy spore problemy, by zmieścić się w czasie z mniejszą ilością meczów. Teraz ta liczba zwiększona zostaje do maksymalnie trzydziestu ośmiu meczów. Można zatem powiedzieć, że już od momentu rozpoczęcia sezonu do niemal końca gramy po dwa mecze w tygodniu: w środę i sobotę.
Zdaniem prezesa ZAKS-y: - Będzie czas na granie i podróżowanie, w którym dodatkowo dochodzi kwestia warunków atmosferycznych, samolotów, które różnie latają, zaśnieżonych dróg. Nie wspominam tu o wynajmowaniu hal czy innych imprezach. Praktycznie rzecz biorąc nie ma czasu na nic. Potrzebny w tym wypadku byłby jakiś luźniejszy terminarz.
Ale nie wszyscy myślą podobnie. Wojciech Winnik, atakujący AZS-u Olsztyn, jest zupełnie odmiennego zdania. - Zmiany dodatkowo uatrakcyjnią całe rozgrywki Zespoły będą musiały także trochę przebudować swoje przygotowania do sezonu oraz cele. Zawsze były mecze teoretycznie ważne i ważniejsze, do których podchodziło się trochę inaczej. W poprzednich rozgrywkach z każdym staraliśmy się wygrywać, ale wiadomo, że trudniej było ze Skrą Bełchatów niż z Siatkarzem Wieluń. Po zmianie rozgrywek, wyniki każdego spotkania za zespołem będą szły do końca sezonu. Będzie to wymagało innego podejścia i kalkulacji. Musimy się tego nauczyć, a jak to nam wyjdzie przekonamy się na koniec. Dla mnie gra jest najprzyjemniejszą rzeczą, jaka może przytrafić się siatkarzowi. Mi większa liczba meczów nie będzie przeszkadzała. Nie wiem jak reprezentantom kraju, ponieważ oni często są przeciążeni nadmiernie. Natomiast dla pozostałych, moim zdaniem, będzie to dobra okazja, by częściej zaprezentować swoje umiejętności. W zagranicznych ligach, jak np. włoska czy francuska, gdzie rywalizuje więcej drużyn, zawodnicy radzą sobie doskonale. Wybiegając jeszcze dalej, za ocean, w takich ligach jak NBA czy NHL, sportowcy grają co trzy dni. I trzeba przyznać, że są to najbardziej atrakcyjne rozgrywki na świecie. Dlatego uważam, że siatkówka przy obecnym tempie rozwoju musi szukać kolejnych bodźców, ponieważ jak nie będzie się działo, to zaczniemy się cofać - twierdzi Winnik.
Zmiany te spowodują, że będzie zdecydowanie więcej meczów o wyższą stawkę. W efekcie, do półfinałów awansują te drużyny, które zgromadziłą dużo punktów przez całość rozgrywek, a nie te, które dobrze zagrają tylko w play-offach. Dla kibiców to fajna sprawa. Dla siatkarzy - większe obciążenie. Już przecież podczas mi-nionych sezonów narzekali, w szczególności kadrowicze, na duże zmęczenie.
Jak zostać Polakiem?
W rozgrywkach Plus Ligi doszło również do innych ważnych decyzji. Zmieniono przepisy dotyczące obcokrajowców w zespołach. Jeśli zawodnik występuje w Plus Lidze jako zawodnik obcej federacji, a ma polskie obywatelstwo, to traktowany będzie jako zawodnik krajowy. Jeżeli zaś siatkarz zacznie sezon jako obcokrajowiec, a w czasie trwających rozgrywek otrzyma obywatelstwo polskie, to począwszy od tej chwili będzie traktowany jako Polak.
Startuje Młoda Plus Liga
Od września rusza też Młoda Plus Liga. Rywalizować w niej będą zawodnicy do 23 lat bez dolnej granicy wiekowej, która w zamyśle miała być jednak ustalona. Obligatoryjnie każdy klub ekstraklasy musi wystawić taką drużynę do rozgrywek i dostanie na to kwotę 100 tysięcy złotych. W tych rozgrywkach zespoły zagrają o Młodzieżowe Mistrzostwo Polski w systemie: mecz i rewanż.
- Na pewno jest to problem dla klubów mających drużyny rezerw w niższych ligach, bo jest to dodatkowe obciążenie finansowe. Na utrzymanie zespołów Młodej PlusLigi każdy klub ma dostać 100 tys. zł, jednak koszt utrzymania tych zespołów będzie wyższy. Mimo to uważam, że takie rozgrywki są potrzebne - mówi prezes Siatkarza Wieluń Adam Dąbrowny.
Także ten pomysł niektórym się nie podoba. Co na ten temat sądzi trener Delecty Bydgoszcz Waldemar Wspaniały?
- Ja mam mieszane uczucia. Moja opinia, a także Wydziału Szkolenia PZPS, którego jestem przewodni-czącym, była taka, że do tego trzeba się dobrze przygotować. Tymczasem jest to wprowadzane “z mie-siąca na miesiąc”. Z tego co wiem, większość klubów jest do tego nieprzygotowana. Akurat jeśli chodzi o nas, o Delectę, to nie ma problemu, bo mamy zespół w II lidze.
Wtóruje mu Adam Dąbrowny. - W tej sprawie doszliśmy do porozumienia na spotkaniu prezesów. Żaden z nas nie był chyba w pełni zadowolony, każdy miał jakieś zastrzeżenia. Zobaczymy, jak to będzie wyglą-dało w czasie rozgrywek. Do kadry młodej drużyny będziemy musieli pozyskać zawodników spoza Wielunia. Chcemy również rozegrać jak najwięcej przedmeczów, ponieważ są za nie dodatkowe bonusy. Kadra młodego zespołu będzie się kształtowała jeszcze długo, a o tym, czy ten pomysł zda egzamin przekonamy się dopiero w trakcie rozgrywek.
Plus Liga nadal w Polsacie
Mecze Plus Ligi nadal będzie pokazywać stacja Polsat. Nie tak dawno właśnie przedłużono umowę na transmisję meczów Plus Ligi na antenie tej telewizji.
- Sport profesjonalny nie istnieje bez telewizji, dlatego bardzo nam zależało na przedłużeniu współpracy trwającej od 2003 roku. Jest to gwarancja rozwoju dyscypliny i w tej chwili mogę powiedzieć tylko "dziękuję" - mówił na konferencji prasowej prezes Polskiej Ligi Piłki Siatkowej, Artur Popko.
- Umowa została podpisana na pięć lat. Ten fakt gwarantuje, że dyscyplina będzie się rozwijać. W siatkówkę można inwestować. Cieszymy się bardzo z podpisania umowy - powiedział prezes PLPS.
Być może zobaczyć będzie można jeszcze więcej meczów, bo prawdopodobnie większość spotkań, których nie pokaże telewizja, będzie można obejrzeć na platformie internetowej Ipla Film.
- Siatkówka jest jednym z diamentów w naszym programie. Pokazywanie czterech meczów w tygodniu jest nie tylko wielkim atutem, ale również dużą odpowiedzialnością. PlusLiga ma w swoich szeregach mistrzów Europy, wicemistrzów świata oraz trzeci zespół klubowy kontynentu. Tą są jej cenne atuty. - stwierdził dyrektor ds. sportu Polsat S.A., Marian Kmita.
Obie strony nie chciały zdradzić wartość kontraktu.
Zawodowa liga siatkówki w Polsce właśnie obchodzi swoje okrągłe dziesięciolecie. Dokładnie, w piątek, 30. czerwca 2000 roku w Poznaniu podpisano akt notarialny Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A. Jej udziałowcem zostało dziesięć klubów serii A oraz PZPS. Pierwszym prezesem, pełniącym tą funkcję do dziś, został Artur Popko.
Łukasz Teodorczyk
Zdjęcia: Joanna Kozłowska
Źródło wypowiedzi: siatka.org, zaksa.pl, pap
Najczęściej czytane artykuły
Nowy zaciąg z wysokich półek?
Działacze Pamapolu Siatkarza Wieluń wciąż penetrują rynek transferowy nie tylko w kraju, ale i za ...
Młodziczki Siatkarza w finale wojewódzkim
W drugim turnieju pólfinałowym młodziczki Siatkarza Wieluń wygrały dwa z trzech spotkań. To wystarczyło podopiecznym ...
Pamapol w strefie spadkowej - aktualizacja
Wygrana w Bydgoszczy przez wieluńskich siatkarzy okazła się jednorazowym wyskokiem. W sobotnim meczu podczas 14. ...

